Wymarzone wakacje!

Chociaż teoretycznie sezon wakacyjny pomału dobiega końca, można pomału zacząć planować swoje kolejne wyjazdowe plany. Oczywiście nie wyklucza to podróży jeszcze w najbliższych, pozornie chłodniejszych miesiącach. Można przecież wybrać zimowe szaleństwa na nartach lub desce, albo wybrać bardziej egzotyczne kierunki, gdzie lato bardzo rzadko bierze sobie urlop.

Standardowe kierunki

Bardzo dużą rolę odgrywają możliwości logistyczne. W Polsce nie ma żadnego lotniska wielkości londyńskiego Heathrow czy też nowojorskiego JFK. Liczba połączeń jest ograniczona, co wcale nie znaczy, że nie możemy wybrać fantastycznych kierunków. Są one uwarunkowane przede wszystkim popytem, dlatego też wystarczy spojrzeć na listę odlotów na Okęciu lub poznańskiej Ławicy żeby poznać preferencje wyjazdowe Polaków. W sezonie letnim królują kraje z basenu Morza Śródziemnego oraz położony nieco bardziej na południe Egipt i jego kurorty nad Morzem Czerwonym. Chociaż większość z tych wyjazdów opiera się na hotelowych all inclusive, to jednak warto czasami wyrwać się ze wszystkich udogodnień, wynająć auto, wziąć aparat cyfrowy i pozwiedzać okoliczne atrakcje.

Wielkomiejski zgiełk

Przemieszczanie się między różnymi państwami, oczywiście w czasie przed pandemią, było bardzo proste. Przede wszystkim ma to związek z członkostwem Polski w Unii Europejskiej i strefie Schengen, dzięki czemu nie musimy posiadać nawet paszportu, żeby podróżować w granicach wspólnoty. Warto również wspomnieć o rozwoju tanich linii lotniczych, które nawet kilka razy dziennie potrafią kursować z Polski do wszystkich najważniejszych miast w Europie. Właśnie z tego powodu mnóstwo Polaków zaczęło podróżować na długie weekendy, wykorzystując zaledwie kilka dni urlopowych do wyjazdu do największych miast europejskich. Zwiedzanie Budapesztu, Barcelony czy Paryża nigdy nie było tak łatwe, jak w dzisiejszych czasach.

365 dni w roku

Poza Biegunem Południowym nie ma miejsca na Ziemi, które gwarantuje niemal dokładnie taką samą pogodę przez cały rok kalendarzowy. Są jednak takie lokalizacje, które stanowią niezwykle przyjemną odskocznię od jesienno-zimowego okresu w Polsce. Coraz więcej osób z tej części Europy wybiera spędzanie Świąt Bożego Narodzenia na Wyspach Kanaryjskich. Chociaż słupki rtęci na termometrach nie znajdują się tak wysoko jak latem, to jednak 20 stopni w pełnym słońcu nadal pozwala na spędzenie cudownego urlopu. Dla fanów bardziej egzotycznych kierunków możemy znaleźć bezpośrednie loty z Polski do Tajlandii lub na wyspy indonezyjskie.